"- Oh, jakie z nas głupki!
(...) - Trzeba je pogłaskać! Przecież to takie proste!
- Cholibka... myślałem... no, tego... ze one są takie śmieszne.
(...) - Strasznie śmieszne!
(...) - To naprawdę wspaniały dowcip, zalecać książki, które chcą nam poodgryzać ręce!"
Pewien motocyklista jechał drogą osiągając całkiem sporą prędkość. Nagle wyleciał tuż pod jego maszynę mały wróbelek. Motocyklista natychmiast zatrzymał się jednak lusterkiem potrącił ptaszka. Czym prędzej zabrał go do domu. Przygotował dla niego klatkę, dał wodę i jedzenie. Kiedy wróbel przebudził się spojrzał na swoje otoczenie: